1 maja na Kubie

To trzeba zobaczyć 🙂 Trudno to opisać słowami… Pierwsze skojarzenie – pielgrzymka, ale coś tu nie do końca „gra”, bo… zamiast podobizn świętych – zdjęcia i obrazy z Fidelem Castro, Raulem… i flagi! Mnóstwo flag… Głośno, muzyka na żywo, muzyka z głośników, okrzyki „Viva la revolution!”, tańce, rum… jedna wielka fiesta. A gdzieś w środku ja z aparatem próbująca złapać to ZJAWISKO w kadrach. To trzeba przeżyć 🙂 Takie rzeczy tylko na warsztatch fotograficznych na Kubie z Piotrem Trybalskim 🙂

Pochód pierwszomajowy w Trinidadzie na Kubie (maj 2018 r.)

2 komentarze

    • Jendrek, 25 lipca, 2019, 8:23 pm

    Odpowiedz

    „DECYDUJĄCY MOMENT” masz dar!

    1. Odpowiedz

      dziekuję 🙂

Dodaj komentarz