Pieniny: zachód słońca na Wysokim Wierchu

Ciąg dalszy wpisu Pieniny: złota godzina na Wysokim Wierchu

Dość szybko zrobiło się też zimno i kurtka narciarska była tu jak znalazł. Czapka i rękawiczki również, bo trochę wiało. Zakupiona na parkingu czekolada „Studentska” smakowała wybornie. Było tak pięknie, że nie chciało się schodzić w dół.

W ciemnościach, z czołówkami zeszliśmy na parking, po drodze mijając stado owiec, których oczy oświetlone światełkiem latarek zaświeciły się wywołując niewielki dreszczyk na plecach.

 

Dodaj komentarz