Moje Krzeptówki

Na Krzeptówki przyjeżdżam regularnie od 4 lat. Są to zawyczaj 2-3 wizyty w roku.

Gdy w pierwszy dzień czerwca przyjechałam do pani Stasi, gdzie mam swoją bazę noclegową, poczułam się tak jak bym przyjechała do siebie, do domu. Zaskakujące, ale i miłe uczucie. Lubię tu być. Lubię schodzić w dół do Żabki na zakupy i wracać pod górę z torbami, lubię pomidorową i moskole z Siuhajska, lubię spacerować lub biegać Drogą pod Reglami, lubię łąkę – w czerwcu żółtą jaskrów…

3 komentarze

    • Barbara Mikulska, 9 czerwca, 2017, 11:10 am

    Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia. 💝

    • Gosia, 10 czerwca, 2017, 9:57 pm

    Odpowiedz

    Ach… się rozmarzyłam…

    1. Odpowiedz

      To też Twoje miejsce!

Dodaj komentarz