Goniąc za słońcem – Łapszanka i Gliczarów

Pierwszy styczniowy weekend wraz z super grupą pasjonatów fotografii spędziłam na plenerze fotograficznym z Piotrem Trybalskim. Tym razem bazą był Kacwin koło Niedziecy. A za światłem goniliśmy na Podhalu, Spiszu, w Tatrach i Pieninach.

Było ekstremalnie! Od -14 podczas pierwszego wschodu całkowicie zasłoniętego chmurami, przez jakieś -20 na Polanie Rusinowej, do -28 podczas ostatniego wschodu na górze nad Kacwinem. Aparat dał radę, nie zamarzł. Współpracy odmawiały jedynie podgrzewacze do rąk, umieszczone między trzema parami rękawiczek…

Jako pierwsze – zdjęcia z Łapszanki i Gliczarowa (6.01.2017 r.).

Dodaj komentarz