Bieszczady: szukając aniołów

To była moja druga wizyta w Bieszczadach, ale pogoda była zdecydowanie lepsza – sprzyjająca bieganiu (Rzeźniczek i Dycha na Jeleni Skok), wędrówkom i oczywiście fotografowaniu.

1 komentarz

    • Adam, 18 czerwca, 2018, 8:08 pm

    Odpowiedz

    Magiczne!

Dodaj komentarz