Bieszczadów czar

Tak się składa, że już trzeci rok z rzędu byłam w Bieszczadach. Trzeci rok z rzędu robiłam zdjęcia i trzeci rok z rzędu biegłam Rzeźniczka (28 km).

Tym razem z Przyjaciółmi zrobiliśmy trasę Smerek – szczyt Smerek – Połonina Wetlińska oraz Ustrzyki Górne – Tarnica – Wołosate.

Liczyłam bardzo na zdjęcia rozgwieżdżonego nieba i szlaków gwiazd, ale niestety – nocne niebo było zachmurzone, poranki też nie były „fotogeniczne” (udało się jeden sfotografować!). Jedynie podczas ostatniego zachodu słońca te chmury zrobiły „robotę”.

Dodaj komentarz