Złota jesień

Chwilowo nie biegam, ale w ostatnią niedzielę towarzyszyłam na rowerze przyjacielowi podczas jego biegowego treningu. Las w mojej okolicy jest piękny. I bywało, że podczas niedzielnych wybiegań (zwłaszcza zimą) żałowałam, że nie mam ze sobą aparatu.

Tej niedzieli nie było słońca. Było dość wilgotne powietrze i wiał dość silny, zimny wiatr. Wsiadłam na rower z plecakiem i… Zachwyciły mnie dwa miejsca – niewielka górka ok. 4 km od Okuniewa i szpaler brzóz w okolicy Ossowa.

Dodaj komentarz