Zachód słońca w Okuniewie

Drzewo „odkryłam” podczas grudniowych spacerów z aparatem. Cel był taki, by w odległości 10-15 min. spacerem od domu znaleźć fotogeniczne miejsce. Często tu wracam, ale tylko na zachody (bo na wschód ciężko wstać…).
Dziś nie było spektakularnych chmur i wracałam troszkę rozczarowana, ale za to – niespodziewanie pięknie prezentowała się w tym świetle rzeka Długa.

 

Dodaj komentarz