Spartathlon Patrycji Bereznowskiej: od ok. 100 do 200 km

Pogoda na trasie sprzyjała biegaczom, było pochmurno i niezbyt gorąco. Ale im bliżej wieczoru – tym bardziej niebo zasnuwało się ciemnymi, deszczowymi chmurami. Momentalnie też zapadał zmrok.

Na ostatnim punkcie przed górą Sangas (ok. 160 km) padał kapuśniaczek i już było dość zimno.

Wszelkie prawa zastrzeżone. W sprawie publikacji zdjęć w mediach (prasa, Internet) bardzo proszę o kontakt: amikulska@gmail.com

1 komentarz

    • Waldemar, 10 października, 2017, 11:32 pm

    Odpowiedz

    widać walkę Patki z samą sobą o przetrwanie.

Dodaj komentarz