Schronisko w Sobolewie: weź psa na spacer

W jedną z lutowych sobót wybrałam się po raz drugi do Schroniska dla Zwierząt Happy Dog w Sobolewie. Również w celu zrobienia zdjęć psom do adopcji. Tym razem towarzyszyły mi mama i siostra, które wyprowadzały psy na spacer.

W Sobolewie psiaków jest już ponad 200, i ciągle przybywają nowe. I, niestety, nie wszystkie mają szansę raz w tygodniu wyjść z boksu na 20-25-minutowy na spacer z wolontariuszem. Dlaczego? Bo osób chętnych, mogących dojechać do Sobolewa, i poświecić sobotę na spacery z psami jest wciąż za mało.

Osoby z Warszawy i okolic zachęcam – wybierzcie się chociaż raz do Sobolewa i dajcie swoją obecnością i wygospodarowanym czasem trochę radości tym czworonogom (zajrzyjcie na facebookowy fan page prowadzony przez wolontariuszy – tu znajdziecie wszelkie informacje).

Oczywiście spacery z psami to jedna z wielu możliwych form wspierania schroniska. Regularnie prowadzone są zbiórki na rzecz schroniska. Wszystkich dodatkowych informacji udziela Fundacja Złap Dom. W tej sprawie można też kontaktować się przez fan page schroniska Happy Dog.

    • emil, 26 lutego, 2017, 10:32 pm

    Odpowiedz

    Kochane pieski…idealnie Ci się udało uchwycić te smutne, wdzięczne pyszczki i czułostki 🙂

    1. Odpowiedz

      dziękuję Emilku :*

  1. Odpowiedz

    Witam, kiedyś uwielbiałem psiaki, miałem przez 19 lat swojego życia kundelka znalezionego na budowie pod deskami- skrajnie wycieńczony, zagłodzony, nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Dostał tyle miłości ile się do jego serducha zmieściło. Obecnie moja uwaga skupia się na ciut większych zwierzątkach, zajmuję się https://www.instagram.com/konno_po_polsku/ takimi pupilami. Mam dwa swoje, dziewczyny które miały iść do włoch pod gilotyne. Obie wspaniałe, kochające, wdzięczne. A w domu zawsze czeka stary kocur który jako mała kuleczka wpadł między bloki betonowe i tam czekał na zlitowanie.
    Inicjatywa ze spacerkiem szlachetna, oby nie jednorazowa dla tych którzy złapią bakcyla.
    Obecnie nie, ale za jakiś czas gdy już konie będę miał na stałe u mnie w domu, może i na pupila przyjdzie czas. Wówczas zaręczam że będzie to zwierzak ze schroniska, który ma swoje lata i chce w cieple i miłości dożyć swoich lat. Bo i takie zwierzęta najczęściej polecam swoim znajomym.

    Pozdrawiam serdecznie

    1. Odpowiedz

      Dziękuję za ciekawy komentarz. Życzę powodzenia w opiece nad konikami. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz