Portret: spontanicznie

Weekendowa wizyta w Trójmieście zaowocowała medalem z gdyńskiego półmaratonu oraz… zdjęciami portretowymi 🙂

Portrety zdarza mi się robić niezwykle rzadko, ale warunki były idealne i grzechem byłoby nie wyjąć aparatu…

Na zewnątrz lało…

A tu dwie niezwykłości: miejsce – Fukafe we Wrzeszczu i przede wszystkim modelka – moja kuzynka Emilia.

Taka krótka seria.

Zdjęć morza z tego wyjazdu nie mam…

1 komentarz

    • chudzyy, 21 marca, 2017, 11:44 pm

    Odpowiedz

    nieznikający uśmiech Emilii 🙂

Dodaj komentarz