Ossów: zachód słońca

Okolica

Ossów jest zazwyczaj półmetkiem moich niedzielnych długich wybiegań po lesie. A miejscówka na zachód słońca jest dzięki Patrycji, która dała mi przysłowiowy „cynk” – tu nad tymi wierzbami zachodzi słońce… no to się umówiłyśmy i pojechałam :)

Słońce, jak słońce, ale nie spodziewałam się, że w rozlewisku między wierzbami będzie brodził sobie bocian! Wiosna, jak nic!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s