Wspomnienia: Manly / Australia

Świat

3 i 4 lata temu byłam w Australii. Celem mojej podróży Down Under był tenis. Zobaczyć na żywo Australian Open było moim największym marzeniem. I choć byłam wtedy na zupełnie innym poziomie moich fotograficznych umiejętności, to lubię do tych zdjęć wracać…

Wizytę na Antypodach rozpoczęłam od Manly. To część wielkiej aglomeracji jaką jest Sydney. Jest tu piękna plaża i dużo szkół surferskich. Doskonałe miejsce do poradzenia sobie z jet lagiem (którego o dziwo nie miałam!) i odpoczynku po trudach prawie 24-godzinnej podroży. Do tego Sydney na wyciągnięcie ręki (niespełna półgodzinny rejs promem). Doskonałe miejsce na zaadaptowanie się do klimatu australijskiego luzu. O Manly się mówi/pisze: „7 Miles from Sydney and 1000 miles from care” – 7 mil od Sydney, 1000 mil od trosk.

Na śniadanie - awokado serwowane z pieczarkami na grzance... Niebo w gębie!

Na śniadanie – awokado serwowane z pieczarkami na grzance… Niebo w gębie!

Na plaży.

Plaża.

Plaża w całej swej długości.

Plaża w całej swej długości.

Deska. Surfingowa :)

Deska. Surfingowa :)

„Rekinek” z Manly :)

Tea & water w Hemingway'u.

Tea & water w Hemingway’u.

Śniadanie w Hemingway'u.

Śniadanie w Hemingway’u.

I szyld najlepszej knajpy w Manly.

I szyld najlepszej knajpy w Manly.

Toast na do widzenia! Chcę tu jeszcze wrócić...

Toast na do widzenia! Chcę tu jeszcze wrócić…

No worries, mate!

No worries, mate!

I uśmiech surfera na do widzenia :)

I uśmiech surfera na do widzenia :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s